BreakingWeek #4

BreakingWeek #4

Mój umysł w poprzednim tygodniu opanował zespół State of Mine, ale też wciąż żyję wspomnieniami z koncertu Raya Wilsona. Apetyt na nową płytę Alice in Chains wzrósł przez Jerry’ego Cantrella, który skomponował znakomity utwór do filmu „John Wick 2”. Ale to nie wszystko!

State of Mine – Killing Me

Zakochałam się w „Killing Me” już po pierwszym usłyszeniu. Hard rockowy utwór z pazurem nagrany we współczesnej stylistyce. Szczególnie uwielbiam drugą część tej piosenki, która jest zarówno potężna, ale też pełna liryzmu. Dzięki wzmożonej aktywności ludzi tworzących AMV ten zespół na pewno zaistnieje w świadomości wielu fanów mocnego grania.

Czytaj dalej

Albumowy zawrót głowy 2015 roku

BreakingYear #16 BreakingCD #34

Próbując stworzyć listę albumów podsumowujących 2015 rok przekonałam się, że nie ma w tym wypadku mowy o obiektywizmie. Po pierwsze, dlatego, że słucham zbyt różnorodnej muzyki i nie ma sensu porównywać power metalu z hard rockiem. Po drugie w tym roku kilka moich ulubionych zespołów wydało nowe płyty i automatycznie winduje je wysoko w zestawieniu. I cóż z tego, że ja słyszę, że jakaś płyta jest naprawdę dobra i porywająca, kiedy serce mówi, co innego. Więc tegoroczne zestawienie albumów jest jak najbardziej subiektywne.

Ponadto postanowiłam ograniczyć się do najlepszej dziesiątki 2015 roku. Jednak kilka płyt zapisało się w mojej pamięci zarówno pozytywnie, jak i negatywnie i o nich też wspominam, ale dopiero po wyłonieniu zwycięzcy zestawienia. Nazwijmy to takim uzupełnieniem całości. Zaczynamy!

Płytowe podsumowanie 2015 roku:

10. Kabanos – Balonowy Album

Dziesiątkę otwiera moja tegoroczna muzyczna nowość, czyli Kabanos. „Balonowy Album” emanuje pozytywną energią, pokręconymi tekstami, radosną atmosferą i wpadającymi w ucho riffami a’la System of a Down. Fascynuje ta lekkość i swoboda albumu. Woodstockowe „Mamo, jest mi tu dobrze”, „Balony” czy „Wyspa wygłupów” oraz pozostałe kawałki szybko się wkręcają, a cały album nawet po jakimś czasie się nie nudzi.

Czytaj dalej

Moje podsumowanie ro(c)ku 2015!

BreakingYear 2015

W poprzednim roku wypisywałam pojedyncze utwory, które zaskarbiły moją miłość i nie dały o sobie zapomnieć. Jednak 2015 rok był trochę inny – więcej słuchałam całej twórczości zespołów, niż pojedynczych kawałków. Również nie jestem w stanie wyróżnić, których z tych grup muzycznych najwięcej słuchałam, więc również w tym roku zrezygnowałam z nadawania kolejności. Oto najczęściej słuchane przeze mnie zespoły* w 2015 roku! \m/

Moje podsumowanie ro(c)ku 2015!

Godsmack

Trudno mi tu wymienić , który utwór najczęściej słuchałam, bo tak naprawdę zainteresowałam się całą dyskografią Godsmack. Moja miłość zaczęła się jeszcze przed wydaniem albumu „1000hp”, ale tak naprawdę „szał” nastąpił przed (i po) Impact Festival, gdzie dali świetny koncert (relacja do poczytania TUTAJ)! Tym samym dołączyli do grona moich ulubionych zespołów!

Czytaj dalej

Disturbed w drodze ku wieczności – recenzja „Immortalized”

BreakingCD #30

Trochę potrwało zanim w końcu siadłam do napisania recenzji „Immortalized”, a jeszcze parę innych rzeczy odciągało mnie od jej oszlifowania. Ale udało się, bo jak mówi stare, ludowej przysłowie „lepiej późno niż później”. A album absolutnie zasługuje na moją analizę i ocenę. Here we go!

Disturbed – „Immortalized”

Disturbed zaskoczyli wszystkich. Niespodziewanie po 4 latach przerwy ogłosili powrót zespołu, od razu podając informację o dacie premiery nowej płyty! W wielkiej tajemnicy muzycy pracowali w Las Vegas nad ostatecznym kształtem albumu „Immortalized”. I tu przyszło kolejne zaskoczenie, ponieważ Disturbed postanowili nieco zmienić własne brzmienie, trochę je urozmaicając i wykorzystując swoje doświadczenia zebrane podczas prac w pobocznych projektach, którymi zajmowali się w czasie „hiatusa”.

Czytaj dalej