Vinyl – sezon 1, odcinek 5 – recenzja

BreakingMovie #7

„Vinyl” – sez. 1, odc. 5 – recenzja

Po pięciu odcinkach „Vinyl” zszedł na ziemię. Dostaliśmy normalny, obyczajowy, typowo serialowy epizod, w którym muzyka tym razem odgrywała mniejszą rolę. I jak bardzo lubię i cenię „Vinyl” za przybliżanie widzom historii nowojorskiej sceny muzycznej lat siedemdziesiątych, tak przyznam szczerze, że brak tego motywu, wyszedł szóstemu odcinkowi na dobre. Mimo to, wciąż czegoś brakuje temu serialowi i odczuwa się lekki niedosyt.

Czytaj dalej

Vinyl – sezon 1, odcinek 4 – recenzja

BreakingMovie #6

„Vinyl” – sez. 1, odc. 04 – recenzja

Wydawało się, że „Vinyl” skupi się wyłącznie na przybliżeniu historii muzyki rockandrollowej, ale okazuje się, że znalazło się też miejsce dla funku. Cieszy ta różnorodność gatunkowa, ale serial wciąż nie wzbudza większego entuzjazmu, choć jest trochę lepiej niż w poprzednich odcinkach.

Czytaj dalej

Vinyl – sezon 1, odcinek 3 – recenzja

BreakingMovie #5

W poprzedniej recenzji „Vinyl” narzekałam, że trudno się wczuć w ten serial, a przyczyn doszukiwałam się w rotacji twórcami. Powodowało to pewnego rodzaju dysonans. I rzeczywiście, kiedy za robotę wzięli się ludzie związani trochę bardziej ze światem telewizji, produkcja wpadła w odpowiedni rytm i znacznie przyjemniej się ją ogląda. Poza tym sama historia powoli nabiera rumieńców, ale jeszcze nie rozkręciła się na dobre.

Czytaj dalej

Vinyl – sezon 1, odcinek 2 – recenzja

BreakingMovie #3

Po pierwszym, pełnometrażowym odcinku, wypełnionym przedziwnymi wydarzeniami, „Vinyl” zszedł na ziemię. Wbrew obawom, że drugi epizod może obniżyć loty bez pomocy Micka Jaggera i Martina Scorsese, serial utrzymał dobry poziom i z powodzeniem przedstawia nam realia fonograficznego show-biznesu lat siedemdziesiątych. „Vinyl” dalej imponuje warstwą muzyczną, ale wciąż czuć lekki niedosyt.

Czytaj dalej

Recenzja: „Vinyl” – sezon 1, odcinek 1 (bez spojlerów)

BreakingMovie #2

„Vinyl” – sez.1, odc. 1 – recenzja (bez spojlerów)

Jakiś czas temu fanów rock&rolla zelektryzowała wiadomość, że HBO pracuje nad serialem muzycznym, którego produkcją zajęli się Mick Jagger i Martin Scorsese. To dwa wielkie nazwiska w przemyśle muzycznym i filmowym, więc trudno się dziwić, że na premierę serialu „Vinyl” wszyscy czekali z zapartym tchem. Bo kto inny mógłby opowiedzieć nam o szalonych latach 70-tych i fascynującej, nowojorskiej scenie muzycznej, a także o odlotowym (wiecie, co mam na myśli) stylu  życiu rockmanów, jak nie Jagger? A Scorsese to gwarancja przedstawienia tej zwariowanej epoki, w jak najbardziej autentyczny i filmowy sposób. To się rzeczywiście udało, ale jednak nie wszystko dobrze zagrało w tym serialu.

Czytaj dalej