Relacja: Anthrax zagrali w Warszawie! (10.03.2017, Stodoła)

Dwa ostatnie koncerty Anthrax w Polsce pozostawiły wielki niedosyt wśród fanów zespołu. Słabe nagłośnienie na stadionach w Warszawie i we Wrocławiu zrujnowało całą przyjemność z występu legendy thrash metalu. Nie wspominając już o tym, że grając jako support przed Metallicą i Iron Maiden też nie pokazali tego na co ich stać. Ale w końcu przyjechali na klubowy koncert do warszawskiej Stodoły i dali fanom to, na co czekali trzy lata. W roli supportu wystąpiła brytyjska grupa The Raven Age.

anti1

Czytaj dalej

BreakingTV #13: Man Want To See Blood Eagle

BreakingTV #13

Seriale, filmy, anime – wszędzie znajdzie się dobra muzyka. Tym razem posłuchamy słynnych utworów wykorzystanych w serialach, a także mniej znanych, ale ciekawych kawałków. Here we go!

Queen – I Want To Break Free
Iron Maiden – The Number Of The Beast
Serial: Sherlock 4×03

Trzy lata czekaliśmy na nowy sezon Sherlocka (nie licząc odcinka specjalnego sprzed roku) i w końcu się doczekaliśmy. Nie było tak dobrze, jak w poprzednich latach, ale serial miał swoje momenty. Moje ulubione? Pani Hudson słuchająca Iron Maiden przy odkurzaniu mieszkania oraz wejście Moriarty’ego przy muzyce Queen. Kto by pomyślał, huh?

Czytaj dalej

Sonisphere 2014: I had a dream… (relacja, 11.07.2014r.), cz.1

BreakingStory #38

Sonisphere Festival 2014, 11.07.2014r., Stadion Narodowy, Warszawa.

Cz.1

Specjalnie pisałam Prolog, aby pominąć te wszystkie opowieści niezwiązane bezpośrednio z Festiwalem. No cóż – tyle się wydarzyło, i to tak nieprawdopodobnych rzeczy, że nie da się pominąć opisu wydarzeń przed koncertami.

W poniedziałek miałam sen. Mnie się czasem naprawdę zabawne rzeczy śnią i zawsze na następny dzień jest dużo śmiechu. Nie inaczej było z tym snem. Otóż przyśniło mi się, że byłam na koncercie Metalliki. Bardzo fajny sen, bo byłam blisko sceny, James na wyciągnięcie ręki i Fuel… wiedziałam, że nie będzie szans na zagranie tego numeru podczas Sonisphere, ale żeby było jeszcze mniej prawdopodobnie to na basie grał… Cliff Burton. Zawsze myślałam, że wolę Jasona. Tak więc, uśmiałam się z mojej wybujałej sennej wyobraźni, żartowałam sobie nawet, że na koncercie też będę tak blisko sceny i będę machać do Jamesa, Kirka i Roba… W życiu bym nie przypuszczała, jak bardzo ten sen miał być blisko rzeczywistości.

Czytaj dalej